Jutro
Tyle nadziei.
Obietnic.
4 dni znajomości,
a tyle planów.
Tyle miłych chwil.
Poem nagle pożegnał ją pocałunkiem.
Słowami: "do jutra."
Jednak to jutro nigdy nie nadeszło.
Baśń
4 dni piękne niczym jakaś baśń.
Książę i księżniczka.
Nie liczące się nic.
Różnica wieku.
Jej chłopak.
To wszystko traciło znaczenie,
gdy spoglądała w jego oczy.
Nie chciała innych.
Widziała w nich radość,
gdy ją zobaczył.
Widziała w nich potwierdzenie Jego słów.
Chciała by tylko On ją całował.
Przytulał.
Dotykał.
Mówił swoim pięknym głosem.
Dlatego zerwała ze swoim chłopakiem.
Dla swojego księcia.
Jednak książę okazał się skurwielem z innej bajki.
Zerwał kontakt nie mówiąc nic.
Zostawiając ją samą.
Ze wspomnieniami.
Marzeniami.
Planami.
Złamanym sercem.
Dobrze,
że jest jeszcze ONA.
Przyjaciółka,
której może się wypłakać.
Gdyby nie ona...
Księżniczka dawno oddzieliła by swą duszę,
od ciała.
Dla Ciebie
Tym skromnym wierszem,
chcę wyrazić wdzięczność.
Dziewczynie,
która zawsze jest przy mnie.
Pomimo wszystko.
Gdy chcę zostać sama,
mówi; "zamknij się".
I mnie przytula.
Znosi najgorsze humory.
Najgorsze momenty.
Stawia do pionu,
Gdy już prawie leżę.
Nie pozwala być smutną.
Nie ma takich słów,
którymi mogłabym podziękować Jej za obecność.
Kocham Cię Nikki <3
...
Kolejną noc spędziła myśląc o Nim.
Nie mogła spać.
Wymyślała historię ze słuchawkami na uszach.
Gdyby teraz napisał...
Jutro by się spotkali.
Powiedziałaby mu jak bardzo jej zależy...
Jak tęskniła,
płakała...
Całował ją wtedy w czoło i mówił:
"przepraszam,
już nigdy tak nie zrobię".
Z uśmiechem na ustach,
zasypiała.
Z prośbą w oczach,
budziła się każdego ranka.
Ty
Ostatnio,
mój wujek spytał,
co stało się z moim błyskiem w oczach.
Uśmiechem,
który rozświetlał twarz i oczy.
Powiedział tylko: "podaj nazwisko chuja, który jest tego przyczyną.
Ja rozjebię mu ryj."
Uśmiechnęłam się mimo woli.
Może warto byłoby mu podać Twoje nazwisko.
Przecież się poznaliście,
w dniu naszego pierwszego spotkania.
Odpowiedziałam mu jednak,
że to nie istotne.
Ale wiem,
że już nie uśmiechnę się nigdy tak,
jak wtedy gdy z Tobą spędzałam czas...
...
Kilka skradzionych chwil.
Wiele marzeń.
Planów.
Nadziei.
Wszystko legło w gruzach.
Pamiętnego dnia.
Gdy dostałam wiadomość od Twojej dziewczyny.
Że mam się odpieprzyć.
A Ty nadal milczysz...
...
Twój przyjaciel wspomniał, że nie jesteś dzieckiem. Zaczęłam się śmiać. Bo niby kim jesteś.?! Chłopak. Czy mężczyzna, za którego się uważasz, nie postąpiłby tak. Nie zniknął bez słowa. Nie robił nadziei. Nie kręcił z dwoma, mówiąc że kocha. Wiesz, w ogóle co to znaczy.?! Chyba nie... Mama nie powiedziała, żebyś nie wypowiadał słów, których nie znasz znaczenia.?
Najgorszy ból
Najgorsze jest to... Nie jak się wszystkim wydaje, że zniknął. Najgorsze jest to, że kłamał. Kłamał, gdy mówił że kocha. Taa... W sumie napisał, a sam mówił że napisać można wszystko. Kłamał, że nie ma dziewczyny. To czemu dostałam od Jego dobrej koleżanki wiadomość: "odpieprz się od mojego chłopaka".? To boli najbardziej. Te przesiąknięte kłamstwem słowa. Spojrzenia. Dotyk i pocałunki. Bijące obłudą wyznania. Idealnie opanował sztukę manipulacji. Nie jedną jeszcze nabierze. Ale dzięki niemu jestem silniejsza. I... Nigdy nie dam się znów uwieść takiemu frajerowi. Boli mnie to, że mimo wszystko nie umiem o Nim źle myśleć, mówić. Pewnie gdyby napisał. Poleciałabym się z Nim spotkać. Chociaż... Może bardzo dużo by mnie to kosztowało... Ale napisałabym "spierdalaj". Sama jestem ciekawa co odpisałabym na wiadomość od Niego. Ale pewnie nigdy się nie przekonam... Może i lepiej.
Żyletka
Ile razy sięgała po żelazne wyzwolenie, myślała, że wreszcie skończą się męki... Że wreszcie umrze. Nie widziała sensu życia. Nie chciała przyszłości. Teraz gdy po nią sięga, robi to tylko z przyzwyczajenia. Gdy krew płynie, modli się by nie umierać. Przecież tak wiele musiałaby tu zostawić. Zbyt wiele...



